czwartek, 9 października 2014

Kaboszony smocze oko: pebeo prismo

Hej!
Zrobiłam szklane kaboszony, przy użyciu farb artystycznych PEBEO PRISMO, już kiedyś o nich tu pisałam. Wychodzą obłędnie w połączaniu z farbami akrylowymi!
Ale najbardziej genialny efekt zawdzięcza się właśnie PRISMO!
Takie mi wyszły przy użyciu tych pigmentów!


Ah i jeszcze jedna sprawa, będę mieć osobną pracownię. Jestem dopiero na początku drogi do kompletowania rzeczy do pracowni, ale mam nadzieję, że do roku czasu uda mi się zorganizować większość potrzebnych klamotów do pracy przy masie. Będzie to taka moja własna amatorska pracownia artystyczna, nie tak jak do tej pory, gdzie wszystkie graty walały się po pudłach i wszędzie po całym domu!
Na początek zdjęcie ze składania szafek! Nawet mały smerf pomaga! :)

15 komentarzy:

  1. Pięknie Moniko! Sama powiedz czy w tych farbach nie można się zakochać?
    Czekam z niecierpliwością na dalsze prace.
    A mieć własną pracownię to spełnienie marzeń! Trzymam kciuki by jak najszybciej udało się wszystko skompletować!
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, i Tobie również życzę spełnienia marzeń no i własnej pracowni!

      Usuń
    2. Moniczko, jeśli nie masz nic przeciwko, to zapraszam Cię po odbiór wyróżnienia:
      http://byranya.blogspot.com/2014/10/wyroznienie-i-nominacje.html

      Usuń
  2. Smocze oczyska powalają :-) Czekam na właściciela oka, bo smoki wychodzą Ci świetnie. I zazdroszczę Ci pracowni. Może kiedyś się też takiej doczekam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Wojtku, zbieram się jak sójka za morze z tym smoczyskiem, ale jutro już zacznę! :)

      Usuń
  3. Kabaszony obłędne! Też kupię jak tylko stwierdzę, że będą mi potrzebne. :-) Narazie mam mini szlifierkę, co to na nią chorowałam.... Po kolei, prrrrr, po kolei... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka szlifierkę do cholerki jasnej? :D

      Usuń
    2. No, będę, wiercić, wkręcać, wykręcać, dziurawić, ryć, dłubać itp... W polimerze, oczywiście! :-)

      Usuń
  4. Jej zazdroszczę pracowni i materiałów, które pomieści :D Mój warsztat jak na razie mieści się w jednej szufladzie..... ale świetnie byłoby mieć osobny kąt na biżu C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo na swoją czekałam, w sumie ponad10 lat! Teraz jest szansa, że powstanie, jednak kompletowanie rzeczy zapewne potrwa najmniej rok. :) To będzie też pracownia malarska, wszak na masach plastycznych się nie kończy- taki zawód- :)

      Usuń
  5. Piękne oczy! Zachwyciłam się już od pierwszego zdjęcia.
    A pracowni gratuluję i zazdroszczę ogromnie - też chciałabym mieć swój kącik na maszynę.... 10 lat powiadasz - to jeszcze sobie poczekam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak długo, bo po skończeniu szkoły artystycznej pracownia była wskazana a nigdy nie miałam możliwości i kasy na stworzenie jej. Teraz jeszcze sporo mam do skompletowania, ale jestem już bardziej na półmetku. :) Powodzenia i Tobie!

      Usuń
  6. CZAD - gratuluję pracowni - choćby najmniejsza, ale
    radość przeogromna - ja na moją muszę poczekać,
    aż mi się moje potomstwo wyprowadzi na swoje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja droga moje potomstwo, najlepiej się czuje w mojej pracowni, tyle rzeczy do ruszania jest! :D

    OdpowiedzUsuń