Witam serdecznie, dziś powracam do Was z moimi malowanymi masą pejzażami.
To lubię najbardziej, ale ciągnie mnie też w stronę fantastyki od czasu do czasu, lub w kierunku prac nieco horrory-stycznych - nic nie poradzę.
Wokoło już bardzo jesiennie, i choć mogłoby się wydawać, że to idealna pora roku do inspirowania się, to jednak ogarnia mnie melancholia, tęsknota za latem. Al pomysły na szczęście są i cisną się do mojej głowy.
Stworzyłam taki oto widok- jesień w Kyoto, skorzystałam z foto inspiracji i odwzorowałam widoczek.
Zdjęcie znalazłam w internecie.
Oczywiście pejzaż jest wykonany, moją własna techniką, przy użyciu wyłącznie masy polimerowej, nic nie jest tam domalowane farbami, absolutnie każdy najdrobniejszy szczegół to w 100% masa.
| Zdjęcie zrobione z lampa błyskową |
| I zdjęcie bez lampy błyskowej, które oddaje naturalne barwy mojej pracy |
![]() |
| Zdjęcie znalezione w internecie |
Tutaj możecie podejrzeć w jaki sposób powstawał ten widoczek.
Było sporo dzióbania, każda plama koloru jest kładziona osobno i fakturowana.
Starałam się aby kolorystyka pasowała do nowego wyzwania na blogu Modelina moje hobby- kolory.







